Fragment zrzutu ekranu z gry "Abzû" (2016).

RECENZJA GRY „ABZÛ” (2016)

Czy współczesne gry muszą być długie, trudne i stresujące? Niekoniecznie, czego dobrym przykładem jest recenzowany tytuł, który jest krótki, łatwy i relaksujący. Tak dla odmiany.

Fragment zrzutu ekranu z gry
Fragment zrzutu ekranu z gry „Abzû” (2016), wszelkie prawa należą do Giant Squid Studios.

Abzû to gra z 2016 roku, która dotychczas została opublikowana na Xboxie One, Switchu, Playstation 4 i komputerach z systemem Windows. Produkowana była przez trzynastoosobowy zespół w ciągu trzech lat. Reżyser, Matt Nava, był jednym z artystów odpowiedzialnych za Journey (2012), do którego zresztą ta pozycja jest często porównywana. Nava jest miłośnikiem nurkowania, więc zamarzyła mu się gra o przemierzaniu podwodnych światów.

Fragment zrzutu ekranu z gry
Fragment zrzutu ekranu z gry „Abzû” (2016), wszelkie prawa należą do Giant Squid Studios.

Całość opowiedziana jest bez słów. Tylko obraz i dźwięki. Do minimum sprowadzona jest również historia – budzimy się jako nieokreślony bliżej nurek (w dziennikach deweloperów podobno był opisywany jako nurek płci żeńskiej) i eksplorujemy rozmaite warstwy oceanu. Z gry usunięte są również wszelkie aspekty survivalowe. Nie kończy się nam ani czas, ani tlen i nic nie próbuje nas zabić czy zjeść. Nawet menu i sterowanie są banalnie proste. Dodajmy do tego możliwość medytowania w dwunastu różnych obszarach i wychodzi nam absolutnie uspokajające doświadczenie.

Fragment zrzutu ekranu z gry
Fragment zrzutu ekranu z gry „Abzû” (2016), wszelkie prawa należą do Giant Squid Studios.

Niesamowity jest design, który garściami czerpie z mitologii sumeryjskiej i motywu cosmic ocean, przewijającego się przez rozmaite systemy wierzeń. Grafika w grze może nie powala na kolana pod względem, na przykład, detali, ale tworzy spójną kompozycję charakterystyczną dla niezależnych deweloperów i „małych” gier. W grze jest bardzo kolorowo, a każdy obszar różni się znacząco od poprzedniego. Każde napotkane w wodzie zwierzę posiada indywidualne AI, przez co wszystkie reagują na gracza i siebie nawzajem inaczej. Te wszystkie detale można i chce się chłonąć godzinami.

Fragment zrzutu ekranu z gry
Fragment zrzutu ekranu z gry „Abzû” (2016), wszelkie prawa należą do Giant Squid Studios.

Za muzykę odpowiedzialny jest Austin Wintory, autor ścieżki dźwiękowej do między innymi Journey czy Assassin’s Creed: Syndicate (2015), który pomimo młodego wieku, częstokroć był już nominowany (w tym do Grammy) i nagradzany w branży. Kompozytor sam wielokrotnie pokonywał kolejne poziomy Abzû, żeby lepiej dopasować muzykę do konkretnego momentu w grze i emocji, które ta chwila wywołuje u gracza. Efekt końcowy rzeczywiście sprawdza się wprost idealnie.

Fragment zrzutu ekranu z gry
Fragment zrzutu ekranu z gry „Abzû” (2016), wszelkie prawa należą do Giant Squid Studios.

Ukończenie gry i zdobycie wszystkich osiągnięć zajęło mi kilka godzin. W trakcie zabawy (Xbox One X) nie napotkałem się na żadne większe problemy, czy nawet jakieś rzucające się w oczy bugi (jeden achievement został zaliczony nieco później niż powinien, ale to wszystko). W zasadzie jedyny zarzut jaki jestem w stanie wyciągnąć przeciwko grze, to – jak na ironię – brak głębi. Abzû bardzo nie lubi odpowiadać na pytania, które pojawiają się w trakcie rozgrywki i nie psując nikomu zakończenia, pewne wątki pozostawia bez odpowiedzi. Mechaniki gry, choć proste, są prawie pozbawione tłumaczenia i mogą minimalnie poirytować ludzi, którzy nie przepadają za odkrywaniem samemu jak coś działa. Jest to jednak śmiesznie niewielka cena jaką przyjdzie nam zapłacić za eksplorowanie bogactwa wód Abzû, a to właśnie jest najważniejszy i najlepszy element gry. W połączniu z kojącą muzyką i prostotą, otrzymujemy kapitalne antidotum na „ciężkość” współczesnych gier i bardzo relaksujące doświadczenie, które polecam każdemu, nawet (a może zwłaszcza) tym niegrającym na co dzień.

Ikona oceny 5.

Krótko o sobie - prowadzę bloga o audiowizualnej kulturze i rozrywce, studiuję filmoznawstwo i wiedzę o nowych mediach na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s